Znalezione zdjęcia dla ślub:
Brak.
Znalezione filmy dla ślub:
Brak.
Jaki tytuł taka prawda. Do założenia bloga skłoniła mnie lektura książki Pani Beaty Pawlikowskiej "W dżungli miłości". Swoją drogą wspaniała książka, którą, jako jedną z nielicznych, udało mi się doczytać do końca. W blogu będę się starał zamieszczać informacje, którymi chciałbym się podzielić z kimś, kogo nie koniecznie znam i kto nie będzie mógł mnie bezpośrednio przez to ocenić, ot taki bufor bezpieczeństwa i połączenie przyjemnego z pożytecznym, bo z jednej strony, będę mógł dzielić się wszystkimi moimi myślami, a z drugiej strony nie będę zagrożony tym, że ktoś się na mnie obrazi lub zareaguje w jakiś inny(niekoniecznie mile widziany przeze mnie) sposób.
Za wiele dzisiaj nie nabazgrolę, bo za 2 godziny jedziemy na wesele Kamila i Ani, naszych znajomych, którzy po roku znajomości zdecydowali się na ślub, wyobrażacie sobie?! Ja nie. Szczególnie biorąc pod uwagę to, że zaraz po tym jak się poznali, Ania wyjechała na roczną wymianę studencką do Włoch :-) Niezłe jaja. Ja jestem ze swoją Cecylią już przeszło dwa lata i ani mi w głowie się z nią żenić. Może to dlatego, że jestem świadom tego, że nawet po 5-ciu latach ludzie potrafią się rozejść ot tak i nie pozostaje po ich znajomości ani śladu. No ale to już jest dobry temat na osobną notkę, który kiedyś z pewnością rozwinę.
Ponadto jestem aktualnie w czasie lektury książki o asertywności, więc i w tym temacie będę się poruszał w najbliższym czasie. Będę tutaj zapisywał swoje spostrzeżenia i rady kierowane do własnej osoby.
A teraz życzę miłego dnia wszystkim, którzy jakimś cudem znajdą się w tym miejscu, a sobie wspaniałej zabawy w Kępnie, do którego się wybieramy z Cecylią.
Za wiele dzisiaj nie nabazgrolę, bo za 2 godziny jedziemy na wesele Kamila i Ani, naszych znajomych, którzy po roku znajomości zdecydowali się na ślub, wyobrażacie sobie?! Ja nie. Szczególnie biorąc pod uwagę to, że zaraz po tym jak się poznali, Ania wyjechała na roczną wymianę studencką do Włoch :-) Niezłe jaja. Ja jestem ze swoją Cecylią już przeszło dwa lata i ani mi w głowie się z nią żenić. Może to dlatego, że jestem świadom tego, że nawet po 5-ciu latach ludzie potrafią się rozejść ot tak i nie pozostaje po ich znajomości ani śladu. No ale to już jest dobry temat na osobną notkę, który kiedyś z pewnością rozwinę.
Ponadto jestem aktualnie w czasie lektury książki o asertywności, więc i w tym temacie będę się poruszał w najbliższym czasie. Będę tutaj zapisywał swoje spostrzeżenia i rady kierowane do własnej osoby.
A teraz życzę miłego dnia wszystkim, którzy jakimś cudem znajdą się w tym miejscu, a sobie wspaniałej zabawy w Kępnie, do którego się wybieramy z Cecylią.
29.08.2009 o godz. 08:57
komentuj (1)


